Wróciłam z wybrzeży Adriatyku. Zobaczyłam dużo nowych miejsc, dużo nowych, pięknych miejsc. Oglądałam widoki Dalmacji z Múm na uszach. Do dopiero! Kraina jak z bajki, a elfie dźwięki tylko potęgowały takie wrażenie. Nie, nie wszystko wyszło idealnie. Ale i tak miło było wypić dobrą kawę na wyspie Korčula i opróźnić w dobrym towarzystwie kilka butelek wytrawnego Plavaca. Dalmacja przypomina mi odrobinę francuską Prowansję. Nic dziwnego, w końcu to ten sam, środziemnomorski klimat. I tam też mają zielone okienniczki w oknach kamienic! Uśmiecham się sama do siebie, kiedy je oglądam, bo już postanowiłam, że na starość też będę miała w swoich oknach zielone okiennice. Kiedyś wrócę do Dalmacji, to pewne. :) A teraz, czytelniku, spójrz na poniższe zdjęcie i włącz sobie niżej umieszczony kawałek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz