10 listopada 2011

dumanie

Smutna wiadomość - nie pojechałam w góry. Tymczasem siedzę tu sobie w moim oliwkowym pokoju, siąkająca, popijam wiśniówkę i dumam. Na dodatek o sprawach mało przyjemnych. Oj, nie tak chciałabym spędzać początek wyczekiwanego weekendu, nie tak! Gapię się w sufit, dumam i myślę sobie: niech się w końcu coś zadzieje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz