Nie sądziłam, że tak dziś pomyślę, ale zimą dobre rzeczy też się zdarzają. :) Nagle, nie wiadomo dlaczego, otoczyło mnie dużo motywacji zewsząd. Kreuję w głowie wielką zmianę, wyobrażam ją sobie niemal namacalnie. Mam wizję bliskiej przyszłości, której póki co nie pozwolę sobie zepsuć. A na dodatek w tym tygodniu jadę w podróż, na którą czekałam od dawna. Szia, drágám.
19 lutego 2012
14 lutego 2012
wieczór z drugą połówką (kadarki)
Z tym nieszczęsnym świętem to jest tak, że nie lubią go ludzie, którzy nie mają z kim go spędzać. Nic się nie przejmujcie, drodzy zakochani. I na Was przyjdzie czas, kiedy będziecie przeklinać tę datę. Osobiście do dzisiejszego dnia podchodzę podobnie jak do Międzynarodowego Dnia Krwiodawstwa - wszyscy wiemy, że krwiodawstwo jest dobre, ale to nie oznacza, że każdy z nas powinien regularnie oddawać krew. Podobnie jest ze świętem zakochanych. Wszyscy wiedzą, że zakochanie to dobry stan, co wcale nie znaczy, że każdy powinien mieć jakiś obiekt westchnień. I chociaż cukrowe lizaki w kształcie serca są tandetne, to już wizja wieczoru przy winie z kimś bliskim wcale taka nie jest. No to na zdrowie. :)
1 lutego 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)