Byłam dziś na spacerze wzdłuż bulwarów Wisły. Dla tych, co nie wiedzą, mamy w Krakowie takie oto mosty przez Wisłę (według kolejności ze wschodu na zachód): Most Zwierzyniecki, Most Dębnicki, Most Grunwaldzki, Most Piłsudskiego, Most Powstańców Śląskich, Most Kotlarski, Most Ofiar Dąbia, Most Nowohucki i Most Wandy.
A po drodze następujące bulwary: (po lewej stronie rzeki) bulwar Rodła (od ujścia Rudawy do Mostu Dębnickiego), bulwar Czerwieński (od Mostu Dębnickiego pod Wawelem aż za Most Grunwaldzki), następnie bulwar Wołyński (króciutki, a przez kawałeczek obok także równolegle bulwar Inflancki, który sobie skręca w stronę Kazimierza) i bulwar Kurlandzki, który ciągnie się od okolic Mostu Grunwaldzkiego - ho, ho - aż za Most Ofiar Dąbia. I równolegle po drugiej (prawej) stronie rzeki biegnie: bulwar Tyniecki (który ciągnie się aż od Klasztoru Benedyktynów w Tyńcu do Mostu Dębnickiego), bulwar Poleski (od Mostu Dębnickiego do Mostu Piłsudskiego) i bulwar Podolski (od Mostu Piłsudskiego aż za Most Kotlarski).
No jakby nie było - którąkolwiek stronę Wisły wybrać, jest gdzie spacerować. Zresztą spacerowicze, rowerzyści i rolkarze też to wiedzą, bo na bulwarach rzadko wieje pustką. Szczerze polecam spacery po bulwarach, bo dobrze robią każdemu stroskanemu człowiekowi. Można się odstresować, nie myśleć o niczym, idąc po prostu przed siebie. A po drodze można karmić kaczuchy i łabędzie, one zawsze płyną za tym, kto ma dla nich okruszki. :)
Powyżej - tak dobrze znany krakusom - widok na Most Dębnicki z alejki pod Wawelem. Ten okropny Jubilat to jak symbol, ostoja socjalistycznej architektury, nie do ruszenia (jest kilka takich perełek w Krakowie). Stał tu, kiedy moi rodzice studiowali w Krakowie, stoi dziś i pewnie będzie stał za kolejne dwadzieścia lat. Śmieszy mnie to i wzrusza. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz