26 kwietnia 2011

all the pretty little horses

Miałam mieć dziś wychodne, ale niebo zaczęło pluć żabami, więc siedzę i słucham Current 93. To projekt muzyczny, zapoczątkowany na początku lat osiemdziesiątych przez Davida Tibeta. Sama nazwa jest inspirowana wierzeniami okultystycznymi - podobno liczba dziewięćdziesiąt trzy ma szczególne znaczenie. Ciężko jednoznacznie ocenić styl muzyczny. To połączenie eksperymentalnych dźwięków elektroniki z folkiem wsparte dźwiękami, instrumentów wszelakich - gitar, skrzypiec, cymbałków, czego dusza zapragnie, no i wokalem. Wokal raczej nie śpiewa. Wokal opowiada, mówi, szepcze, krzyczy, straszy... Całości słucha się jak mrocznej historii, przeplatanej tajemniczymi krzykami i trzaskami. Zadziwiające. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z takimi produkcjami muzycznymi. W projekcie Current 93 brało udział już wielu muzyków, między innymi Nick Cave, Andrew W.K. czy Björk. Zresztą pan Tibet ma już w ramach tego projektu całkiem spore dokonania od lat osiemdziesiątych. Ostatni jego krążek został wydany w 2008 roku i nosi tytuł Birth Canal Blues. Formację będzie można usłyszeć w ramach tegorocznego Off Festivalu. Koncert został objęty specjalnymi biletami. Chyba będzie się działo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz