Miałam mieć dziś wychodne, ale niebo zaczęło pluć żabami, więc siedzę i słucham Current 93. To projekt muzyczny, zapoczątkowany na początku lat osiemdziesiątych przez Davida Tibeta. Sama nazwa jest inspirowana wierzeniami okultystycznymi - podobno liczba dziewięćdziesiąt trzy ma szczególne znaczenie. Ciężko jednoznacznie ocenić styl muzyczny. To połączenie eksperymentalnych dźwięków elektroniki z folkiem wsparte dźwiękami, instrumentów wszelakich - gitar, skrzypiec, cymbałków, czego dusza zapragnie, no i wokalem. Wokal raczej nie śpiewa. Wokal opowiada, mówi, szepcze, krzyczy, straszy... Całości słucha się jak mrocznej historii, przeplatanej tajemniczymi krzykami i trzaskami. Zadziwiające. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z takimi produkcjami muzycznymi. W projekcie Current 93 brało udział już wielu muzyków, między innymi Nick Cave, Andrew W.K. czy Björk. Zresztą pan Tibet ma już w ramach tego projektu całkiem spore dokonania od lat osiemdziesiątych. Ostatni jego krążek został wydany w 2008 roku i nosi tytuł Birth Canal Blues. Formację będzie można usłyszeć w ramach tegorocznego Off Festivalu. Koncert został objęty specjalnymi biletami. Chyba będzie się działo...26 kwietnia 2011
all the pretty little horses
Miałam mieć dziś wychodne, ale niebo zaczęło pluć żabami, więc siedzę i słucham Current 93. To projekt muzyczny, zapoczątkowany na początku lat osiemdziesiątych przez Davida Tibeta. Sama nazwa jest inspirowana wierzeniami okultystycznymi - podobno liczba dziewięćdziesiąt trzy ma szczególne znaczenie. Ciężko jednoznacznie ocenić styl muzyczny. To połączenie eksperymentalnych dźwięków elektroniki z folkiem wsparte dźwiękami, instrumentów wszelakich - gitar, skrzypiec, cymbałków, czego dusza zapragnie, no i wokalem. Wokal raczej nie śpiewa. Wokal opowiada, mówi, szepcze, krzyczy, straszy... Całości słucha się jak mrocznej historii, przeplatanej tajemniczymi krzykami i trzaskami. Zadziwiające. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z takimi produkcjami muzycznymi. W projekcie Current 93 brało udział już wielu muzyków, między innymi Nick Cave, Andrew W.K. czy Björk. Zresztą pan Tibet ma już w ramach tego projektu całkiem spore dokonania od lat osiemdziesiątych. Ostatni jego krążek został wydany w 2008 roku i nosi tytuł Birth Canal Blues. Formację będzie można usłyszeć w ramach tegorocznego Off Festivalu. Koncert został objęty specjalnymi biletami. Chyba będzie się działo...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz