Z bajeczkami to jest tak, że pokazują nie tylko, że dobro zawsze zwycięża. Pokazują też, że szczęściu trzeba pomagać, bo samo nie znajdzie kogo trzeba. Refleksja naszła mnie po niedzielnej wizycie w Operze Krakowskiej. Oglądałam operowego Kopciuszka. Dużo ładnego tańca i dużo pięknej muzyki. Balet ma to do siebie, że scenografie są mało rozbudowane i mało bajkowe. Jak dla mnie za mało bajki w tej bajce... Więcej nie będę się rozpisywać na ten temat, bo nie jestem znawczynią opery - to mój debiut na pomiędzy krakowską publiką. Ale wybiorę się tam jeszcze, wiem na pewno. Poniżej kawał poezji, nawiązujący do kopciuszkowej historii...
dzieci są milsze od dorosłych
zwierzęta są milsze od dzieci
mówisz że rozumując w ten sposób
muszę dojść do twierdzenia
że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek
no to co
milszy mi jest pantofelek
od ciebie ty skurwysynie
Pantofelek, Andrzej Bursa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz