1 marca 2012

trembling air, every corner, park and square

Sesja zamknięta, to naprawdę już? Uff, a myślałam, że nigdy. Do końca studiów pozostał jeden egzamin. Dziwne uczucie. A tej wiosny pusteczko będzie pracować przy festiwalu OFF Camera. Więcej szczegółów przyjdzie z poprawą pogody. Jak to ktoś ładnie powiedział, trailer wiosny mieliśmy przecież już wczoraj. Obejrzałam Being there z 1979 roku. Coś mnie w tym filmie przeraziło i nie potrafię wyjaśnić co. Wczoraj też jadłam naleśniki z musem bananowym w czekoladzie, mniam. Ale nie ma jak kisiel poziomkowy, wiem co mówię. Muzyki mało ostatnimi dniami, brakuje mi jej. Niech gra!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz