7 lipca 2014

a w człowieku wciąż na przekór

Ostatnie tygodnie upływają spokojnie i powoli. Czuję się jak na wakacjach. Mam mnóstwo czasu dla siebie i staram się go dobrze spożytkować. Ciągłe przebywanie z ludźmi może być męczące, ale z drugiej strony daje kopa. Bez nich pewnie nie byłoby mnie tutaj i nie robiłabym tego, co robię. Czasami tylko człowiek potrzebuje się od wszystkiego i wszystkich zdystansować. Ostatnio odkryłam, że dobrym na to sposobem jest jeżdżenie na rolkach po Krakowskich Błoniach. Zakładam rolki, zakładam słuchawki na uszy i jadę. Nie ma ani końca trasy (bo jeździć można w kółko), ani ograniczeń czasowych, ani wyznaczonej prędkości. Po prostu jazda. Pusteczko i muzyka, której słucha. I nic poza tym. A dziś obchodzę kolejne urodziny. Już gubię się w rachunkach, które to. Sama sobie życzę spełnienia marzeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz