Jens Lekman mnie uspokaja. Na mojej twarzy pojawia się niczym nieuzasadniony uśmiech, kiedy go słucham. Muzyk szwedzkiego pochodzenia. Ma za sobą trzy albumy. Początkowo muzykował pod pseudonimem Rocky Denis i pod nim właśnie wydawał pierwsze EPki. Poza tym grywa gościnnie w różnych projektach. Chociaż obecnie mieszka w Australii i tworzy gdzieś pomiędzy kangurami, to jest dowodem na to, że Skandynawia tworzy i wypuszcza w świat dobro. Ze smutkiem wspominam jego ostatnią trasę koncertową po Europie, w której Polska została pominięta (nie tak szerokim łukiem - zdeterminowani mogli go usłyszeć w Berlinie i Kopenhadze). Lubię miekki głos i dźwięki cymbałków z akordeonem, kojarzy mi się to ze stylem retro. Polecam prosto ze słuchawek: I'm leaving you, because I don't love you, mój faworyt na płycie Night falls over Kortedala.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz