Uwaga, uwaga. Dziwne dziwności się tu dzieją. Znalazłam dziś w przedpokoju pocztówkę. Nic nie byłoby w tej kartce dziwnego, gdyby nie to, że nie mam zielonego pojęcia, co robiła w moim przedpokoju. Mogę przysiąc, że jeszcze wczoraj jej tam nie było. Ktoś ołówkiem zanotował następujące: cała jaskrawość str. 82. Jako wiecznie stachurowe dziecko, zainteresowałam się sprawą. Oczywiście to, czego się dowiedziałam, wcale nie wyjaśnia zaistnienia rzeczonej pocztówki w moim mieszkaniu. Historia te nie zyskała dzięki osiemdziesiątej drugiej stronie żadnej puenty, ani nie można z niej wysnuć żadnych wniosków. Postanowiłam jednak o tym niewyjaśnionym zajściu pocztówkowym napisać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz