Dużo działo się ostatnio w pusteczkowym świecie. Blog został nieco zaniedbany. Za każdym razem, jak trafiam na dobrą płytę, zostawiam ją na wierzchu, żeby o niej napisać. Z braku czasu w ostatnich tygodniach efekt jest taki, że mam mnóstwo płyt na wierzchu i nic więcej z tego nie wynika. ;) Dziś niespodziewanie odwiedziłam Warszawę. Przypomniały mi się wszystkie głupie rzeczy, jakie robiłam po maturze.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz